W tym roku w końcu zdecydowałam się zakupić kosmetyczny kalendarz adwentowy. Uwielbiam oglądać na YouTube filmiki z otwieraniem całych kalendarzy.
Nigdy nie miałam żadnego, więc postanowiłam, że pierwszy jaki kupię musi być wyjątkowy i taki właśnie jest Shake Your Beauty od Benefit, który zawiera same bestsellery marki.
Nigdy nie miałam żadnego, więc postanowiłam, że pierwszy jaki kupię musi być wyjątkowy i taki właśnie jest Shake Your Beauty od Benefit, który zawiera same bestsellery marki.
Zapraszam Was na post o tym co znalazłam w środku i czy było wydać na niego pieniądze😉.
Od producenta
Odliczanie do najbardziej magicznego okresu w roku z 12-dniowym kalendarzem adwentowym Shake Your Beauty. Ta kolekcja, wypełniona 12 niespodziewanymi bestsellerami i zabawnymi faworytami - w małych i zabawnych rozmiarach gotowych do torebki - jest idealnym prezentem dla każdego miłośnika piękna. Ten kalendarz jest prezentem, który ciągle daje, obiecuje 12 dni zabawy, dając Ci codziennie nową niespodziankę. Najlepsza część? Za tę świąteczną kolekcję figurek otrzymasz niezbyt małą OKAZJĘ! Prezent dla przyjaciół i rodziny… lub zachowaj dla siebie!
Cena i dostępność
Kalendarz kupiłam w sklepie internetowym Lookfantastic (link) i zapłaciłam 66,45 euro. Wysyłka była z Niemiec i do mnie do Grecji dotarła w 10 dni. Całkiem szybko😊. Na polskiej stronie sklepu niestety nie znalazłam tego kalendarza.
Opakowanie
Kalendarz wykonany jest bardzo solidnie, z grubego, sztywnego kartonu. Jest zamykany na magnes i otwiera się go jak rulon. Sześciokąt zawiera 12 miniatur bestsellerów marki Benefit.
Na opakowaniu są wypisane wszystkie kosmetyki znajdujące się w środku wraz z ich składami oraz terminem ważności.
Opakowanie nie niszczy się podczas otwierania i wyjmowania produktów z poszczególnych okienek. Plastik, który znajduje się w środku kalendarza jest twardy i sztywny, co świetnie zabezpiecza produkty przez uszkodzeniem np. podczas transportu, ale sprawia problemy, gdy chcemy je z niego wyciągną. Siedzą w nim ciasno. Trzeba sobie pomóc pęsetą lub czymś takim, bo paznokcie na nim na pewno się połamią.😅
Moja opinia
Kto mnie śledzi na Instagramie (@dara.d456) ten wie, że na stories otwierałam cały kalendarz. Robiłam to co drugi dzień ze względu na małą ilość okienek i całość możecie zobaczyć w wyróżnionej relacji zatytułowanej "Benefit Calendar" (tu).
Jak już wspomniałam wyżej kalendarz Shake Your Beauty zawiera 12 miniatur bestselerowych produktów marki. Przyznaje się, że dopóki nie go zaczęłam otwierać to nie byłam świadoma, że będą same miniaturki😅.
Pokrótce opisze i pokaże każdy produkt, który znalazłam w kalendarzu. Nie każdego jednak pokaże Wam swatch, kolor czy aplikator ponieważ nie chce otwierać np. kilku maskar na raz, ponieważ nie jestem w stanie wszystkiego zdenkować zanim zaschnie.
Okienko nr 1 - Bronzer Hoola
Bronzer Hoola zapewne, każdy zna. Jeden z pierwszych kultowych produktów marki Benefit. Ma odcień mlecznej, raczej chłodnej czekolady i matowe wykończenie. Ma mocny pigment, ale nie robi plam. Łatwo można stopniować jego intensywność.
Okienko nr 2 - Maskara They're Real
Wg obietnic producenta szczoteczka powinna zapewnić długotrwały efekt sztucznych rzęs z pokryciem nawet tych najkrótszych. Nie rozmazuje się , nie wysycha, pogrubia oraz wydłużą. Użyłam ją kilka razy i niestety solo nie daje dużych efektów. Po prostu tylko maluje rzęsy, nie wydłuża, nie pogrubia, nie podkręca.
Okienko nr 3 - Precisely My Brow Pencil
Ultra cienka kredka automatyczna definiująca brwi, która umożliwia dorysowanie pojedynczych włosków. Bardzo łatwo i szybko maluje się nią brwi. Mam kolor nr 3. O ile się orientuje jest to najpopularniejszy odcień. Dla mnie okazał się zbyt ciepły, więc rzadko po nią sięgam.
Ma bardzo dziewczęcy odcień pudrowego, zgaszonego różu i jest całkowicie matowy. Daje delikatny i subtelny efekt na skórze, co wg mnie jest jego zaletą, bo nie zrobimy nim sobie plam. Świetny do codziennych makijaży wykonywanych na szybko.
Utrwalający, przezroczysty, lekko gęsty żel do brwi, który ma szczoteczkę z trzema rożnymi długościami. Dłuższe i krótsze po bokach i średnie na samym czubku szczoteczki. Dobrze utrwala brwi i nie daje nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia lub zesztywnienia.
Nawilżająca wersja kultowej bazy POREfessional, która ma beztłuszczową formułę. Niweluje widoczność porów, suchych skórek i wyrównuje cerę. Nawilża, odświeża i wygładza. Jeszcze jej nie otworzyłam i nie zaczęłam testować, więc to co przed chwilą przeczytaliście to skrót z obietnic producenta.
Okienko nr 7 - Roller Lash Mascara
Maskara obejmuje, rozdziela unosi i podkręca rzęsy. Zawiera prowitaminę B5 oraz serynę, składniki znane ze swoich właściwości odżywczych i pielęgnujących. Wg producenta. Ten tusz do rzęs również czaka na swoją kolej, aby ją zacząć testować.
Okienko nr 8 - The POREfessional Primer
Miałam już kiedyś tą bazę, ale tej sztuki nie będę otwierać, bo niedawno kupiłam zestaw primerów ze Smashbox i troszkę mi zejdzie zanim je wszystkie zużyje😅. Porefessional to beżowa, sylikonowa baza. Fajnie minimalizuje widoczność porów i wygładza strukturę skóry. Nie matowi i nie wydłuża trwałości makijażu.
Okienko nr 9 - Maskara BADgal BANG!
Ostatni produkt, który nie będę teraz otwierać, więc napisze Wam tylko obietnice producenta. Intensywnie pogrubiający rzęsy tusz z prowitaminą B5, która pogrubia i wzmacnia rzęsy, wspaniale zwiększa ich objętość, bez zbędnego balastu i utrzymuje się przez 36h. Można go nakładać wielowarstwowo, aby osiągnąć spektakularny efekt. Szczoteczka jest specjalnie zaprojektowana, aby pokryć górne i dolne rzęsy, od nasady aż po końce, od jednego kącika oka do drugiego, zapewniając 360° efekt imponującej objętości.
Okienko nr 10 - Gimme Brow
Wodoodporny, brązowy żel do brwi zawiera mikrowłókna, które przyczepiają się do włosków i skóry. Nadaje brwiom lekką objętość, przez co wyglądają naturalnie. Mała szczoteczka pozwala precyzyjnie wyczesać brwi i nawet fajnie wypełnia mniejsze braki. Pozostawia delikatny kolor. Świetny na dni bez makijażu. Utrwala brwi, ale nie jakoś mocno. Myślę, że osoby z grzywką nie będą zadowolone z trwałości.
Okienko nr 11 - They're Real Tinted Primer
Baza pod tusz do rzęs w kolorze brązowym. Ma bardzo dużą szczoteczkę z krótkimi włoskami. Może być używany solo, aby uzyskać delikatne podkreślenie i wydłużenie rzęs lub w połączeniu z ulubioną maskarą. Wtedy rzęsy zdecydowanie są gęstsze i dłuższe. Podobno jest też odporny na łzy i wodę, ale tego nie sprawdzałam.
Okienko nr 12 - Roller Liner Eyeliner True Matte
Naprawdę matowy płynny eyeliner! Nic a nic nie odbija światła. Ma miękką, filcową końcówkę, która zapewnia precyzyjną aplikację. Zrobiłam kilka kresek na dłoni i faktycznie jesteśmy w stanie zrobić nim precyzyjną robotę, ale lekko się rozlał. Jak wiemy na powiekach skóra jest inna plus lądują na niej cienie itd, więc tam pewnie będzie się zachowywać inaczej. Póki co nie jestem w stanie go przetestować na oczach, ponieważ walczę z ciągłym uczuleniem od maseczek i ograniczam makijaż do minimum.😉
Jak już wspomniałam wyżej kalendarz jest porządnie wykonany, wiec w ogóle się nie zniszczył. Moim zdaniem można by go ponownie wykorzystać. Trochę pokombinować i zrobić z niego własny kalendarz DIY, np. dla dziewczynki (bo ma różowy kolor i ładną szatę graficzną) lub przemalować i zrobić z niego kalendarz z czekoladkami.
Jak widzicie na zdjęciach część pędzli trzymam w zamykanych pojemnikach, są to czyste pędzle, po które rzadziej sięgam. Te plastikowe pudełka są mało stabilne po otwarciu, dlatego nie lubię ich używać, gdy wykonuje makijaż. W różowym pojemniku mam moje ulubione pędzle, które używam najczęściej (czekają na mycie🙈). Kalendarz świetnie się sprawdza jako osłonka. Łatwo się otwiera, szybko zamyka i jest jakby zrobiony na wymiar mojego różowego pojemnika. Może kiedyś przemaluje go na czarno, aby lepiej pasował do reszty "wystroju". Póki co podoba mi się w oryginalnej wersji.
Krótko podsumowując kalendarz okazał się hitem. Zawierał same bestsellery i przede wszystkim produkty, których wcześniej nie testowałam a miałam to w planach. Jeżeli w przyszłym roku Benefit znowu wypuści taki kalendarz, a jesteście ciekawi ich produktów to serdecznie Wam polecam go kupić.
Mieliście ten kalendarz? Co o nim sądzicie? Jak wykorzystalibyście go po otwarciu?
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam :)










Rewelacyjny kalendarz! Skrywa w sobie same cudeńka :) Podoba mi się późniejsze wykorzystanie opakowania. Pomysłowe :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Serdecznie polecam zakup tego kalendarza jeśli w przyszłym roku też będzie dostępny :D
UsuńTeraz będa przeceny :D
OdpowiedzUsuńTak, właśnie patrze na rożnych stronach co tam im zostało po świętach, ale wszystkie zestawy z Benefitu są wszędzie wyprzedane. W sumie nie dziwi mnie to ;)
Usuń