Na rynku jest teraz wiele skarpetek złuszczających. Można je dostać stacjonarnie lub zamówić online. Pamiętam jak najpierw pojawiły się te od naszych azjatyckich przyjaciół i powstał wielki szał na złuszczanie stóp. W następstwie czego również inne marki zainteresowały się tematem, między innymi nasza polska - L'biotica.
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mojej ulubionej maski złuszczającej do stóp.
Od producenta
Złuszczająco - peelingująca maska w postaci
skarpet wypełnionych aktywnie działającym płynem. Profesjonalny zabieg
do samodzielnego wykonania w domu.
Maska na bazie aktywnych kwasów roślinnych skutecznie usuwa martwy naskórek, odciski oraz wszelkie zgrubienia i zrogowacenia skóry stóp.
Oprócz działania złuszczającego maseczka pielęgnuje i regeneruje skórę stóp dzięki zawartości mocznika, ekstraktu z owoców papai oraz cytryny. Wyciąg z rumianku delikatnie koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę. Po kuracji złuszczającej stopy są idealnie gładkie, miękkie i delikatne.
Odciski i zrogowacenia zaczynają złuszczać się od 4 do 10 dni po użyciu. W trakcie zabiegu nie należy używać pumeksu, tarki oraz innych środków do usuwania odcisków. Długość procesu złuszczania zależeć będzie kondycji skóry stóp przed zabiegiem.
Dla utrzymania efektu gładkich stóp zabieg można powtórzyć co 30 dni.
Maska na bazie aktywnych kwasów roślinnych skutecznie usuwa martwy naskórek, odciski oraz wszelkie zgrubienia i zrogowacenia skóry stóp.
Oprócz działania złuszczającego maseczka pielęgnuje i regeneruje skórę stóp dzięki zawartości mocznika, ekstraktu z owoców papai oraz cytryny. Wyciąg z rumianku delikatnie koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę. Po kuracji złuszczającej stopy są idealnie gładkie, miękkie i delikatne.
Odciski i zrogowacenia zaczynają złuszczać się od 4 do 10 dni po użyciu. W trakcie zabiegu nie należy używać pumeksu, tarki oraz innych środków do usuwania odcisków. Długość procesu złuszczania zależeć będzie kondycji skóry stóp przed zabiegiem.
Dla utrzymania efektu gładkich stóp zabieg można powtórzyć co 30 dni.
Skład
Alcohol, Aqua, Propylene Glycol, Lactic Acid, Isopropyl Alcohol, Urea,
Glycolic Acid, Betaine, Anthemis Nobilis Flower Extract, Citrus Medica
Limonum (Lemon) Fruit Extract, Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract,
Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange)
Fruit Extract, Salicylic Acid, Menthol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil,
Disodium EDTA, Parfum
Cena i dostępność
Cena za opakowanie z jedną parą skarpetek waha się w granicach 9-15 zł. Ja swoje opakowanie kupiłam w Hebe w promocyjnej cenie 9,90 zł. Można ją także znaleźć online oraz m.in. w Drogerii Natura, Super-Pharm i w niektórych aptekach.
Opakowanie
Skarpetki zapakowane są w białą, foliową saszetkę, która znajduje się w kartonowym, płaskim pudełku. Wolę takie opakowania, bo łatwiej mi je przechowywać.
Sama maska to dwie foliowe skarpety wewnątrz wyłożone materiałem, który jest obficie nasączony płynem. Są dość duże, więc będą pasować na każdą stopę. Po przecięciu w wyznaczonym miejscu pojawia się spory otwór, przez który łatwo włożyć stopę. Dla własnego komfortu i zabezpieczenia przed zsunięciem zaklejam skarpetki kawałkiem taśmy, a następnie zakładam bawełniane skarpety, aby maska lepiej przylegała do stopy.
Konsystencja i zapach
Wodnisty płyn, którym nasączony jest środek skarpet daje uczucie chłodu, co może niektórym przeszkadzać. Chodzenie w nich jest niekomfortowe i sprawia problemy. Dlatego polecam użyć maski podczas oglądania filmu lub czytania książki, aby połączyć przyjemne z pożytecznym😊. Zapach jest trochę alkoholowy, ale niezbyt mocny, więc nie przeszkadza w użytkowaniu.
Moja opinia
Skarpetki złuszczające zawsze trzymam maksymalny czas podany przez producenta. W tym przypadku 90 minut. Moje stopy nie wyglądają straszliwie, ale na piętach, podbiciach palców dużych i tych malutkich mam grubszą skórę i najbardziej zależało mi na pozbyciu się właśnie tych zgrubień.
Na pierwsze efekty czekałam 4 dni. Początkowo skóra na podeszwie stopy była sucha i trochę popękana. Z moją małą pomocą😜zaczęła schodzić płatami, a w niektórych miejscach, takich jak wierzch stopy, tylko się łuszczyła. Cały proces trwał około 2 tygodnie. Przez ten czas stosowałam się do zaleceń producenta i nie używałam pumeksu czy tarki do stóp.
Stopy po tej masce są bardzo gładkie, miękkie i delikatne w dotyku. Skóra jest nawilżona i pozbawiona wszelkich zgrubień. Cały zabieg był bezbolesny. Jestem bardzo zadowolona z rezultatu. Aby przedłużyć ten efekt raz lub dwa razy w tygodniu stosuje zmiękczający peeling do stóp.
Parafinowy zabieg do stóp
Dodatkowo w moim egzemplarzu znajdował się fajny gratis w postaci parafinowego zabiegu do stóp, który wykonuje się po zakończeniu procesu złuszczania.
Zabieg składa się z kolejnych skarpetek, tym razem pustych i wykonanych z cienkiej folii (podobnych do rękawiczek dołączanych do farb do włosów) oraz dwie saszetki z przezroczystym żelem.
Producent zaleca najpierw założyć foliowe skarpetki, a następnie wlać do nich zawartość saszetek. Ja robię odwrotnie (najpierw wlewam zawartość saszetek, a potem zakładam skarpetki), ponieważ żelu jest bardzo mało i w ten sposób łatwiej rozprowadzić go po całej stopie.
Nie zauważyłam różnicy przed i po użyciu maseczki. Prawdopodobnie jej zadaniem jest JEDYNIE podtrzymanie efektów jakie dała maska złuszczająca i nic poza tym.
Krótko podsumowując polecam używanie masek złuszczających na stopy. Skutecznie pomagają usunąć zgrubiały i nieestetyczny naskórek. Myślę, też że to fajne wyjście dla osób, które nie mają czasu lub funduszy na zabiegi u kosmetyczki. Mogą użyć jej w dogodnym dla siebie czasie np. pracując na komputerze albo tak jak ja czytając książkę. Chwila relaksu w zaciszu domowym.
Używaliście już skarpetek złuszczających? Co o nich sądzicie?
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz