Nikomu chyba nie muszę mówić, że już od jakiegoś czasu założycielka marki Kat Von D nie jest już z nią związana i odtąd ma zmienioną nazwę na KVD Vegan Beauty. Ale nie o tym...
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją jednego z kultowych produktów tej marki, czyli korektorem Lock-It.
Od producenta
Korektor idealnie zakrywa niedoskonałości oraz konturuje. Lock-It Concealer Crème to pierwsza formuła, która łączy wszystko, czego kiedykolwiek oczekiwałaś od korektora. Super-kremowy, łączący się bezproblemowo z innymi produktami, pełne krycie i 24-godzinna trwałość. Dzięki kilku pociągnięciom można rozjaśnić cienie pod oczami, zakryć niedoskonałości, zneutralizować zaczerwienienia, wykonturować i rozświetlić cerę. Formuła "hard-working" wzbogacona o pigmenty pozwala na zakrycie cieni i niedoskonałości już po nałożeniu jednej warstwy, a przy tym korektor wygląda lekko i naturalnie. Specjalna formuła ultra-nawilżającą Hydra-Boost Complex™ utrzymuje skórę gładką i odżywioną przez cały dzień.
Skład
Water/aqua/eau, Dimethicone, Butylene Glycol, Trimethylsiloxysilicate, Lauryl Peg-9 Polydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Caprylic/capric Triglyceride, Polymethyl Methacrylate, Pvp, Dimethicone/vinyl Dimethicone Crosspolymer, Isostearic Acid, Peg-10 Dimethicone, Glycerin, Phenoxyethanol, Aluminum Hydroxide, Disteardimonium Hectorite, Bis-peg-15 Dimethicone/ipdi Copolymer, Isopropyl Titanium Triisostearate, Peg-2 Soyamine, Boron Nitride, Hydrogenated Polyisobutene, Sodium Chloride, Vp/hexadecene Copolymer, Caprylyl Glycol, Mica, Phytantriol, Simethicone, Potassium Sorbate, Tocopheryl Acetate, Betaine, Hexylene Glycol, Disodium Edta, Tocopherol, Methicone, Tremella Fuciformis Sporocarp Extract, Tetrahexyldecyl Ascorbate, Sodium Hyaluronate, Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499), Bismuth Oxychloride (Ci 77163).
Cena i dostępność
Opakowanie
Przyznam Wam szczerze, iż myślałam, że po odejściu Kat Von D wygląd opakowań ulegnie zmianie. Jednak szukając informacji potrzebnych mi do tego postu zauważyłam na stronie producenta jak i innych, że jednak nic się nie zmieniło.
Korektor zapakowany jest w czarne kartonowe pudełko ze srebrnymi detalami, na którym znajdziemy wiele informacji w różnych językach, w tym polski. Produkt właściwy znajduje się z standardowym dla korektorów opakowaniu i jest wykonany z dobrej jakości grubego plastiku👍. W większości jest przeźroczyste, więc widzimy jego zużycie. Nic nie ściera się z opakowania podczas użytkowania.
Aplikator różni się od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Ma kształt łezki i jest mocno wygięty. Jest miękki i przyjemny podczas stosowania. Nie nabiera dużo produktu, ale nie jest to jego wada, ponieważ nie potrzeba go wiele, aby wszystko zakryć. 😆
Mam wrażenie, że aplikator nie sięga do samego dna, ponieważ aby wydostać końcówkę produktu (której nadal było sporo) musiałam zdjąć ten kapturek zabezpieczający (nie wiem jak ta część nazywa się fachowo). Nie jest to nic trudnego do zrobienia, a dzięki temu nie wyrzucamy dużej ilości korektora😉.
Na kartoniku znajdziemy takie informacje jak nazwa produktu, jego właściwości, numer i nazwę odcienia, dystrybutor, gramatura (6,25 g) oraz data ważności (6 miesięcy od otwarcia).
Konsystencja, kolor i zapach
Korektor ma bardzo gęstą konsystencje i jest kremowy jak sama nazwa produktu wskazuje. Nie jest tłusty, ani toporny w aplikacji.
Na stronie internetowej Sephory jest dostępnych 21 kolorów. Co jest też tam fajne to fakt, że każdy jest opisany jaki ma odcień i tonacje. Można też zobaczyć swatche wszystkich kolorów. Myślę, że takie rozwiązanie jest bardzo pomocne😊. Ja ma odcień Light 3 Warm, który jest opisany jako muszelkowy ciepły, czyli ładny, jasny, żółty kolor. Myślę, że nawet dla bardzo jasnych cer się sprawdzi. Korektor jest mocno napigmentowany i daje matowe wykończenie.
Nie ma mocno wyczuwalnego zapachu. Może lekko pielęgnacyjny😶.
Macie tu porównanie koloru Light 3 Warm do innych popularnych korektorów na rynku. Jak widać całkiem dobrze wypada i wyraźnie można zauważyć, że jest żółty i gęściejszy od innych.
Moja opinia
Przyznaje bez bicia, że pierwsze użycia nie były udane i już miałam go spisać na straty i uznać za bubla. Czasami tak bywa, że niektórych produktów trzeba nauczyć się używać. Kiedy już wiedziałam, gdzie popełniam błąd, praca z tym korektorem stała się przyjemnością.
Aplikuje się bardzo łatwo i szybko. Jak wspomniałam wcześniej pomimo tego, że aplikator nabiera mało korektora to i tak nie przeszkadza to w jego użytkowaniu, a nawet pomaga, bo łatwiej nam kontrolować ilość nakładanego produktu. Lock-It nie lubi być nakładany w dużych ilościach, ponieważ wtedy zaczyna się zbierać w zmarszczkach i podkreślać każdy mankament skóry. Mi w zupełności wystarczy jedno zanurzenie aplikatora w opakowaniu, aby zakryć cienie pod oczami i niedoskonałości na twarzy.
Korektor nie zastyga, więc trzeba go szybko przypudrować, aby nie zbierał się w załamaniach. Ładnie wtapia się w skórę i dobrze łączy z różnymi podkładami. Ma mocne krycie, takie na 95%. Zasinienia bardzo delikatnie prześwitują, tzn. ja je nadal trochę widzę, bo wiem gdzie są, ale wydaje mi się, że nikt inny poza mną ich nie zauważa😅.
Korektor ładnie wygląda pod oczami. Nie waży się i nie ciastkuje. Dobrze przypudrowany nie rusza się z miejsca przez cały dzień. Nawet po 12 h wygląda świeżo jak po nałożeniu. Nie ściera się, nie wyświeca i przede wszystkim nie ciemnieje. Bardzo ładnie wygląda na zdjęciach. Nie zauważyłam, aby wysuszał delikatną skórę pod oczami lub podkreślał suche skórki.
Korektor ładnie wygląda pod oczami. Nie waży się i nie ciastkuje. Dobrze przypudrowany nie rusza się z miejsca przez cały dzień. Nawet po 12 h wygląda świeżo jak po nałożeniu. Nie ściera się, nie wyświeca i przede wszystkim nie ciemnieje. Bardzo ładnie wygląda na zdjęciach. Nie zauważyłam, aby wysuszał delikatną skórę pod oczami lub podkreślał suche skórki.
Gdzieś kiedyś widziałam, że są dostępne miniaturki tego korektora. Niestety na stronie Sephory ich nie widzę. Fajna opcja, jeśli ktoś chce najpierw przetestować czy się u niego sprawdzi😀.
Krótko podsumowując myślę, że korektor Lock-It jest godnym polecenia produktem z wyższej półki. Trzymając go w dłoni czuć za co się płaci. Przy małej ilości zakrywa wszystko i nie trzeba go budować wieloma warstwami. U mnie sprawdził się super i na pewno do niego wrócę.
Używaliście już korektora Lock-It? Co o nim sądzicie?
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz