poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Kauczukowa maska nawadniająca Dr. Jart+, czyli Shake & Shot Rubber Hydro Mask


Maseczki lubię i nigdy z nich nie zrezygnuje. Ostatnio w moje ręce wpadła trochę dziwna sztuka. A chodzi tu o kauczukową maskę nawadniającą od Dr. Jart+. Dlaczego jest dziwna? Po pierwsze bo jest kauczukowa. Po drugie przygotowuję się ją jak drinka w barze. I w końcu po trzecie ma niepokojące opakowanie z creepy buźką👶.
Dzisiejszy post dedykowany jest maseczce Shake & Shoot Rubber Hydro Mask. Mam nadzieję, że wstęp choć trochę zainteresował Was do lektury. Zapraszam!😁


Od producenta

Kauczukowa maseczka modelująca, która nawilża i odżywia suchą skórę, nadając jej świetlisty wygląd. Nawilża i rewitalizuje cerę koktajlem witaminy B5 (pantenol) i kompleksu Expert Moist, który jest bogaty w aminokwasy. Wymieszaj, potrząśnij i zaserwuj swojej skórze zastrzyk nawilżenia! Innowacyjna formuła penetruje skórę głębiej, dzięki czemu dostarcza aktywnych składników o wysokiej sile działania. 

Skład 

STEP 01 Super Booster: 
Cetyl Ethylhexanoate, PEG-8 Glyceryl Isostearate, Algin, Silica Dimethyl Silylate, Trihydroxystearin, Calcium Sulfate, Phenoxyethanol, Tetrapotassium Pyrophosphate, Ethylhexylglycerin, Citrus Aurantium Bergamia Bergamot Fruit Oil
    

STEP 02 Hydro Liquid Ampoule:
Aqua, Dipropylene Glycol, Phenoxyethanol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Ethylhexylglycerin, Gardenia Florida Fruit, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Butylene Glycol, Coptis Japonica Extract, Glycerin , Adansonia Digitata Leaf Extract, Pseudoalteromonas Ferment Extract, 1,2-Hexanediol, Sodium Hydroxide, Viola Mandshurica Flower Extract, Caprylyl Glycol, Alanine, Proline, Serine, Sodium Phosphate, Sodium Hydroxide, Limonene.


Cena i dostępność 

Maska jest dostępna wyłącznie w Perfumerii Sephora. Cena na stronie polskiej Sephory (tutaj) to 39 zł. Ja swoją zamówiłam na jej greckim odpowiedniku w promocji, gdzie druga, tańsza maska była za darmo, więc nic za nią nie zapłaciłam, ale dla zainteresowanych jej regularna cena to 8,95 euro (tutaj).

Opakowanie

Maska znajduje się w plastikowym kubku z pokrywką. W środku mieszczą się dwie saszetki, szpatułka oraz ulotka. Na opakowaniu znajdziemy instrukcje obsługi tylko w dwóch językach, angielskim i francuskim. Poza tym możemy odczytać gramaturę (50 g: Step 01 - 17,5 g i Step 02 - 32,5) oraz skład. Dołączona ulotka zawiera informacje o korzyściach płynących z użycia maski oraz sposób jej użycia w 17 językach, w tym polski. Przy pierwszym wstrząśnięciu kubkiem płyn wyprysnął na zewnątrz, pomimo mocnego zamknięcia wieczka. Możliwe, że moje opakowanie było uszkodzone lub wadliwe, a ja tego nie zauważyłam. 



 Konsystencja i zapach

W pierwszej saszetce (Step 01) znajduje się galaretowata maź, natomiast w drugiej (Step 02) przezroczysty, wodnisty płyn. Po wymieszaniu tworzy się lekko kleista papka, trochę przypominająca jogurt. Po zastygnięciu przypomina gumę lub kauczuk.
Nie pachnie jakoś specjalnie źle lub dobrze. Moim pierwszym skojarzeniem było surowe ciasto. Potem zapach zmienił się na bardzo świeży.
  

Moja opinia
    
Całość podoba mi się pod względem przygotowania. Wlewamy potrzebne substancje do kubeczka i shake'ujemy😁. Maska nie była trudna do nałożenia, ale do najłatwiejszych też nie należy. Przez swoja gęsta konsystencje i to, że szybko zastyga nie byłam w stanie ją równomiernie rozłożyć i w niektórych miejscach miałam jej więcej, a w niektórych mniej. 
  

Po całkowitym zastygnięciu jest zimna w dotyku, ale na twarzy tak tego chłodu nie czuć. A trochę szkoda. Maseczka nie szczypie, nie podrażnia i nie wydziela żadnego zapachu. Bardzo łatwo się ją usuwa. Schodzi bezboleśnie, prawie w całości. Po usunięciu resztek wacikiem skóra jest miękka, gładka, przyjemna w dotyku. Nie jest ściągnięta i czuć, że została dobrze nawilżona. Maska sprawia, że twarz jest rozjaśniona i pełna blasku.    




Czy maska jest warta wydania 39 zł? Może niekoniecznie, ale watro na nią zwrócić uwagę na promocji. Mi spodobała się na tyle, że mam ochotę spróbować innych z tej serii. 

Znacie markę Dr. Jart+? Używaliście już ich maseczek? Co o nich sądzicie?
Pozdrawiam :)

4 komentarze:

  1. Widziałam ją, jednak cena nie na moją kieszeń, może kiedyś uda mi się dorwać ją w jakiejś promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, jeśli nadarzy się taka okazja:) Ja akurat trafiłam na promocje, gdzie przy zakupie dwóch maseczek, druga tańsza była gratis, więc za tą nic nie zapłaciłam ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Kurcze ale super :D Muszę ją wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to coś innego niż standardowa maseczka nakładana pędzlem czy dłonią ;)

      Usuń